Krystian Połomski

Krystian Połomski: jestem absolwentem Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Prace nad publikacją trwały kilka lat. Wszystko zaczęło się od tego, że w 2005 roku wziąłem udział w projekcie badawczym na Podlasiu. Projekt był koordynowany przez amerykańską antropolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego; grupa studentów z USA przyjechała do Polski i jako obszar badawczy wybrała Podlasie. Na początku zastanawiałem się, czego Amerykanie mogą tam szukać, po co przyjeżdżają do Polski i na dodatek do regionu, który określany jest jako „Polska B”, a czasami nawet C. Później w trakcie badań zrozumiałem. Oni przyjechali tu dla unikatowych na skalę światową krajobrazów. W jednym regionie mamy zachowany krajobraz pierwotny w Puszczy Białowieskiej, biebrzańskie bagna i krajobraz kulturowy wsi i miasteczek, który w niemalże niezmienionej postaci przetrwał od czasów średniowiecza. Co więcej uczestnicy projektu byli związani z antropologią – dziedziną nauk społecznych, w obrębie której badanie zjawisk przyrody nie jest czymś na porządku dziennym (podobnie jak w socjologii). Pomyślałem, że skoro Amerykanie mogą badać krajobraz i przyrodę, to dlaczego ja nie miałbym spróbować?
Dlaczego wybrałem Bieszczady na miejsce badań? Po pierwsze ciekawość –zastanawiałem się, jaki jest ten krajobraz Bieszczadów, co się za nim kryje? Po drugie łut szczęścia. W 2006 zostałem przyjęty do programu stypendialnego „Wieś z przyszłością, przyszłość na wsi” prowadzonego przez Fundację im. Heinricha Boella. W czasie stypendium miałem możliwość wybrania dowolnego regionu w Polsce, gdzie przez kilka tygodni miałem samodzielnie realizować zaplanowany przez siebie projekt. Wybrałem Bieszczady i tam postanowiłem, że będę pracował z młodzieżą i mieszkańcami i że wspólnie spróbujemy zrobić przedstawienie teatralne. Przez pewien czas młodzi z Lutowisk chodzili od domu do domu, poznawali historię mieszkańców, a następnie napisaliśmy scenariusz i odbył się spektakl. Do świetlicy zaadaptowanej na potrzeby naszego przedstawienia przyszło 200 osób. Mieszkańcy na scenie obejrzeli historię własnej miejscowość odegraną przez dzieci. Chyba się podobało! To mnie dodatkowo utwierdziło, że nie mogłem wybrać ciekawszego regionu na tego typu badanie. Po przedstawieniu badanie już samo się potoczyło.

Miałem i mam szczęście, że na swojej drodze spotkałem więcej osób, które inspirują i zachęcają mnie do działania niż przesadzają i hamują inicjatywę. Tego też życzę uczestnikom konkursu „Polska wieś, dziedzictwo i przyszłość”.

Wydana publikacja konkursowa: Miejsce i przestrzeń. Krajobraz w doświadczeniu mieszkańców Bieszczadzkiego Parku Narodowego

Konkurs "Polska wieś - dziedzictwo i przyszlość"